DYŻURNY REPORTER ODPOWIADA
Jeśli chcesz wyjaśnić jakąś sprawę, a nie wiesz, do kogo się zwrócić, pomożemy Ci! Napisz, zatelefonuj albo przyślij e-maila do redakcji. Zwrócimy się do osób kompetentnych i odpowiemy na łamach.

Jestem rolnikiem z gminy Rozdrażew. Energetyka poinformowała mnie, że muszę przejść na inną taryfę opłat. Mam tak zwaną taryfę weekendową, a po kontroli w styczniu otrzymałem propozycję nie do odrzucenia – albo podpisuję umowę, godząc się na przejście na wyższą taryfę, tzw. przemysłową, albo w połowie marca odcinają mi prąd. Automatycznie, jak mi wyjaśnił pracownik Energetyki, będę płacił o 168 zł więcej co dwa miesiące. Jestem dobrym klientem, płacę regularnie za pobieraną energię, nie złamałem nigdy warunków umowy. To nie w porządku, że stawiają mnie pod murem. Dla mnie to jak szantaż!

Jak wyjaśniono nam w Biurze Obsługi Klienta w Jarocinie, w tym przypadku opłaty za prąd rzeczywiście wzrosną. Styczniowa kontrola wykazała, że gospodarz ma wiele urządzeń (śrutownik, mieszalnik, taśma do obornika, chłodnia do mleka, dojarka). Zatem, zgodnie z przepisami musi przejść na taryfę niemieszkalną, tę dla firm, warsztatów, sklepów, instytucji, szpitali, a także gospodarstw rolnych. Korzystając z takiej ilości sprzętu nie może być zaliczony do grupy zwykłych, indywidualnych odbiorców energii elektrycznej. Oczywiście, rolnik może się odwołać od tej decyzji Jarocina do koncernu energetycznego Energa SA w Kaliszu.

Rzecz Krotoszyńska, 8/517, 23 lutego 2005 r.



KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

treść:
podpis:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami czytelników
Rzeczy Krotoszyńskiej. Redakcja rzeczkrotoszynska.pl
nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Brak komentarzy
REKLAMA

[ Powrót do strony głównej ]