I (NIE) STANIE SIĘ ŚWIATŁOŚĆ
Mieszkańcom Rozdrażewka żyjącym w pobliżu tamtejszego lasu od dawna marzy się oświetlona droga. Wątpliwe jednak, by ich pragnienia zostały spełnione, nawet w odległej przyszłości.

W nocy jest tu tak ciemno, że strach chodzić, tym bardziej, że droga biegnie skrajem lasu – mówi Wioletta Frąckowiak. – Ktoś mógłby postawić tu kilka lamp, przecież żyjemy w XXI wieku! Podobne życzenie ma Stanisław Urny, sołtys wsi, który także mieszka w pobliżu lasu, jednak z racji pełnionej funkcji podchodzi do sprawy sceptycznie. – Większość wsi jest oświetlona, natomiast tutaj znajdują się tylko cztery gospodarstwa. Tak więc trudno się dziwić, że pozostali mieszkańcy Rozdrażewka wolą przeznaczyć pieniądze z sołeckiego i gminnego budżetu na innego rodzaju inwestycje. A jest ich sporo. W tym roku wszystkie finanse zostaną spożytkowane na budowę drogi. Zdaniem sołtysa równie ważną dla wsi sprawą jest gruntowny remont Domu Strażaka. – Może uda się go przeprowadzić w przyszłym roku.


Nocą strach tu chodzić

Gwoździem do trumny w sprawie oświetlenia są wyjaśnienia Henryka Szkudłapskiego, zastępcy wójta gminy Rozdrażew. (...)

Szymon Pawlak

***


(więcej przeczytasz w gazecie)

Rzecz Krotoszyńska, 8/517, 23 lutego 2005 r.



KOMENTARZE CZYTELNIKÓW

treść:
podpis:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami czytelników
Rzeczy Krotoszyńskiej. Redakcja rzeczkrotoszynska.pl
nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Brak komentarzy
REKLAMA

[ Powrót do strony głównej ]